Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Moderator: ekspert_PK

Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez mateusz1 » Pią Lis 07, 2014 9:40 am

Już wkrótce w serialu Klan posiadającym na swoim koncie ponad 2635 odcinków na stole pojawi się karp. Przed scenarzystą Wojciechem Wareckim nie lada wyzwanie, jak przy sztywnych założeniach reżysera wpleść kilka zdań o karpiu zachęcających ponad 3 milionową widownię do zainteresowania się potrawami z tej ryby.

Założenia do sceny:

W biurze znajduje się kobieta Renata Zabużańska (Renata Pękul - ok. 10 zdań ) i mężczyzna Antoni Zabużański (Mirosław Jękot - ok. 15 zdań), na stole w półmisku smażony karp
Do biura wchodzi mężczyzna Jerzy Chojnicki (Andrzej Grabarczyk - ok. 25 zdania) i zauważa potrawę na stole. Zostaje zaproszony do wspólnego posiłku z nimi.


Czekamy na Państwa propozycje scenariusza dla wyżej przedstawionej scenki. Jak z perspektywy rybaka powinien wyglądać dialog pomiędzy tymi trzema osobami. Pamiętajcie, miejsce, postacie i ilość zdań jest sztywno określona. Czyje dialogi zostaną uwzględnione, kto zbliży się najbardziej do sceny zaproponowanej przez scenarzystę. Trzy zaproponowane przez Państwa sceny najbliżej odzwierciedlające efekt końcowy wyemitowany w TVP zostaną nagrodzone kalendarzami Pana Karpia na rok 2015. Zapraszamy do zabawy, niezwykle mocno oddziaływającej na promocję spożywania karpia.
mateusz1
Site Admin
 
Posty: 62
Rejestracja: Śro Sty 24, 2007 5:14 pm

Re: Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez Scenarzysta od siedmiu boleści » Sob Lis 08, 2014 12:00 am

Jerzy zastaje Renatę i Antoniego całujących się.
- Halo, halo, jak to tak w pracy.ładnie to tak?
Renata zmieszana - Jerzy, to tak spontanicznie wyszło, coś nas tak wzięło, że nie mogłam się powstrzymać...
Antoni- faktycznie, zrobiliśmy sobie tylko malutkie II śniadanie i jak wtedy zrobiło się gorąco, mówię Ci Jerzy!
Jerzy - No już się nie tłumaczcie, to nie grzech, żeby małżonkowie się całowali hahahaha. Ale skoro mówicie, że wzięło was nagle, to może zdradzicie tajemnice?
Renata - Wiesz nie wiem, coś tam sobie jedliśmy, jedliśmy i potem...już.
Jerzy - a może jakiś lubczyk połknęliście?
Antoni, gdzie tam lubczyk, toż to zwykły kawałek karpia?
Jerzy - Karpia? Skąd karpia, dopiero mamy początek grudnia?
Renata - No właśnie dziwne,ale tu obok, na bazarku, stał wczoraj samochód z karpiami.
Antoni - Byliśmy razem i właśnie o to zapytałem rybaka, dlaczego tak wcześnie sprzedaje w tym roku i czy wystarczy na święta?
Jerzy - I co powiedział, że w tym roku Wigilia rozpoczyna się w Barbórkę, haahah?
Antoni - nie, powiedział, że musi szybciej sprzedać, bo na Boże Narodzenie cena spadnie, bo rybacy prześcigają się od kilku lat w obniżaniu ceny.
Jerzy - chyba Cie pokręciło, widziałeś producenta, który na ochotnika obniża ceny?
Renata - Ja nie, ale ten rybak przyrzekał, że gdyby nie sprzedawał teraz, to poszedłby z torbami za 2-3 lata, jak im się skończą rekompensaty wodno-środowiskowe .
Jerzy - może został wam jakiś kawałek, dzwonko się na to mówi?
Renata - Oczywiście, posmakuj.
Jerzy - od dawna miałem na karpia ochotę. Chętnie jadłbym go okrągły rok .
Scenarzysta od siedmiu boleści
 

Re: Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez Gość » Wto Lis 11, 2014 4:06 pm

- Jurek widziałeś te karpie na straganie z pasożytami, z ranami i owrzodzeniami ?
ochyda
- Tak widziałem, sprzedawca mówił że to z Polski od hodowcy od Pana Karpia
- No co Ty ?
- No z polskich stawów, czeskie i węgierskie są większe, ale nasi ich nie sprowadzają.
- Ja od lat na Wigilię jadam łososia z Morza Północnego'
- Ja też jadam. Nie mogę patrzeć na cierpienie ryb w tym basenie.
Gość
 

Re: Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez Gość » Wto Lis 11, 2014 8:56 pm

Łososia z morza północnego dobre...... nie wiesz co mówisz chłopczyku... to jest ryba z tzw.fermmmm dla ścisłości jest trzymana w sadzach karmiona granulatami przy tym stosowana jest masa lekarstw i nic wspólnego z wolno żyjącymi rybami nie mają no może gatunek
Gość
 

Re: Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez Ekobiznes » Śro Lis 12, 2014 12:20 pm

Myślę, ze taki głos w sprawie jedzenia łososi zamiast produktów naszego rolnictwa wpisuje się doskonale w ten wątek:
viewtopic.php?f=6&t=11991
Ekobiznes
 

Re: Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez PAN KARP » Nie Lis 16, 2014 2:40 pm

Finał sceny:
- Jurek, Renata i Antoni - jednym głosem:
Przez ostatnie lata próbowaliśmy rożnych wynalazków z całego świata. Jedliśmy rybę maślaną, jedliśmy pangę, jedliśmy łososia, ale czas zacząć wspierać polską gospodarkę i polską przyrodę - kupimy po 10 karpi dla całej rodziny, Jurek je wypatroszy, a potem karp będzie na 10 sposobów ze strony www.pankarp.pl
PAN KARP
 
Posty: 331
Rejestracja: Śro Sty 24, 2007 7:07 pm

Re: Pan Karp zawita do rodziny Lubiczów - Scenariusz

Postprzez forfy » Wto Lis 18, 2014 1:09 pm

Scenarzysta od siedmiu boleści napisał(a):Jerzy zastaje Renatę i Antoniego całujących się.
- Halo, halo, jak to tak w pracy.ładnie to tak?
Renata zmieszana - Jerzy, to tak spontanicznie wyszło, coś nas tak wzięło, że nie mogłam się powstrzymać...
Antoni- faktycznie, zrobiliśmy sobie tylko malutkie II śniadanie i jak wtedy zrobiło się gorąco, mówię Ci Jerzy!
Jerzy - No już się nie tłumaczcie, to nie grzech, żeby małżonkowie się całowali hahahaha. Ale skoro mówicie, że wzięło was nagle, to może zdradzicie tajemnice?
Renata - Wiesz nie wiem, coś tam sobie jedliśmy, jedliśmy i potem...już.
Jerzy - a może jakiś lubczyk połknęliście?
Antoni, gdzie tam lubczyk, toż to zwykły kawałek karpia?
Jerzy - Karpia? Skąd karpia, dopiero mamy początek grudnia?
Renata - No właśnie dziwne,ale tu obok, na bazarku, stał wczoraj samochód z karpiami.
Antoni - Byliśmy razem i właśnie o to zapytałem rybaka, dlaczego tak wcześnie sprzedaje w tym roku i czy wystarczy na święta?
Jerzy - I co powiedział, że w tym roku Wigilia rozpoczyna się w Barbórkę, haahah?
Antoni - nie, powiedział, że musi szybciej sprzedać, bo na Boże Narodzenie cena spadnie, bo rybacy prześcigają się od kilku lat w obniżaniu ceny.
Jerzy - chyba Cie pokręciło, widziałeś producenta, który na ochotnika obniża ceny?
Renata - Ja nie, ale ten rybak przyrzekał, że gdyby nie sprzedawał teraz, to poszedłby z torbami za 2-3 lata, jak im się skończą rekompensaty wodno-środowiskowe .
Jerzy - może został wam jakiś kawałek, dzwonko się na to mówi?
Renata - Oczywiście, posmakuj.
Jerzy - od dawna miałem na karpia ochotę. Chętnie jadłbym go okrągły rok .



swietan scena, oglądałbym:)
forfy
 
Posty: 1
Rejestracja: Wto Lis 18, 2014 1:05 pm


Wróć do Forum Rybaków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości