Strona 1 z 4

Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:04 pm
przez Gość
Zakładam nowy wątek bo warto kontynuować ten temat w osobnym temacie.

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:05 pm
przez Gość
3 % wartości projektu bierze biuro projektów, a 10 % dyrektor A... , wszystko trzeba załatwiać przez "nazanczone" biura projektów unijnych i wniosek przechodzi
czy to nie jest korupcja ?

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:07 pm
przez Gość
Gość napisał(a):
3 % wartości projektu bierze biuro projektów, a 10 % dyrektor A... , wszystko trzeba załatwiać przez "nazanczone" biura projektów unijnych i wniosek przechodzi
czy to nie jest korupcja ?


Czy te 10 % to jest ta sławna i modna ostatnio "wartość dodana" o której tak dużo ostatnio się mówi, a mało kto wie o co w niej chodzi ? :)

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:08 pm
przez Gość
tak to jest wartość dodana. Za czasów rządów Donalda Tuska ( PO + PSL ), przekwalifikowano Centralne Biuro Antykorupcyjne w aparat administracji biurowej, wywalono cały wywiad żeby nie nękało biednych urzędników, a zwrot "wartość dodana" zastąpiła słowo korupcja. Podobno tak Donaldowi doradzili specjaliści od Piaru i koledzy po fachu.

Proceder wygląda mniej więcej tak.
Pan X. dowiedział się od Pana Y że w rolniczych programach unijnych jest dużo "lodów do kręcenia",gdzie można łatwo pomnożyć swoje pieniądze.
Pan X jest bogatym biznesmenem, finansującym kampanię wyborcze lokalnych polityków partii Obywatelskie i Zielonej Konieczynki czyli kampanię wyborczą Pana Y lub chce dać zarobić wszystkim w układzie - Panu Y który z niskiej pensji urzędniczej musi "dorabiać".
Pan Y również jest wpływowy, ale w swoje wpływy posiada w aparacie urzędniczym, ma tam znajomych i kolegów z partii Obywatelskiej lub Zielonej Konieczynki, którzy rozdysponowują grube miliardy złotych z Unii Europejskiej w ramach PO Ryby 2007 - 2013, PROW 2007 - 2013.

Żeby wartość dodana była "wartością dodaną", a nie "korupcją" Pan Y. radzi panu X. żeby zgłosił się do wyznaczonego biura projektów .
W biurze projektów za pomoc w uzyskaniu dofinansowania wzięto około 13 % wartości całego projektu od Pana X. Sobie zostawiono 3 % procent, a 10 % będzie czekało....na Pana Y.

W urzędzie XYZ gdy zobaczono, że projekt pochodzi z "tego" biura projektów został uwzględniony przy dofinansowaniu, bez żadnych problemów i żadnych aneksów.

Pan X dostał dofinansowanie i teraz czeka kilka lat zeby upłynnić inwestycje. Włożył 10 mln złotych, a po 5 latach sprzeda inwestycje za 40 mln.
Stopa zwrotu inwestycji 400 % - tylko pomarzyć w normalnym biznesie o takich zwrotach z inwestycji.

Pan Y też dostał swoją działkę. Okazało się że on lub ktoś z jego rodziny świadczy usługi na rzecz właśnie "tego" biura projektowego i dostaje pozostałe 10 % z inwestycji Pana X.

......i ....korupcji w Polsce nie ma. Cuda Tuska.

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:10 pm
przez Gość
Coś mi się wydaję, że urzędnicy po przeczytaniu tego już wymieniają baterię w GPS-ach. Mam sprawdzony (nie przeze mnie) jak najbardziej legalny sposób na wielomilionowy biznes. Musicie dowiedzieć się w swojej okolicy, czy są stojące ugorem grunty ANR. Jeśli tak, to musicie wiosną wjechać wynajętym traktorem i je zaorać. Warto mieć oświadczenie traktorzysty, że w tym, a tym dniu ziemia ta została uprawiona. Następnie na geoportalu spisuje my numery działek i występujemy z wnioskiem do ARIMR o dopłaty bezpośrednie. Wg ustawy dopłaty obszarowe należą się temu, kto w takim, a takim okresie uprawiał ziemię, a nie temu kto był w tym czasie ich właścicielem. Konsekwencji na to, że weszliśmy z maszynami na nie własne pole nie poniesiemy (chyba, że niskie karne opłaty z ANR). Policja nie podejmie interwencji, ponieważ nie było włamania, pole nie może być ogrodzone. Jeśli uda nam się zaorać 200 ha to mamy prawie 200 tyś na czysto !
Niech mi ktoś powie, że Polska to normalny kraj.

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:18 pm
przez Gość

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:47 pm
przez Gość
POST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 8:57 am
przez Gość
UWAGA UŻYTKOWNICY FORUM PAN KARP - posty oczerniające inne osoby, gospodarstwa, naruszające czyjeś dobre imię, nie podpisane z imienia i nazwiska będą bezwzględnie bez uprzedniej informacji usuwane.

Administrator

czy Kucharczyk to persona non grata ? wszędzie go pełno

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 8:59 am
przez Gość
POST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 9:54 am
przez Grzegorz0_4
Witam dzień dobry, nie kalać własnego gniazda!!!!!!!! Przekręty są wszędzie w TYM kraju gdzie jest dostęp do publicznych środów, firm, ziemi, symboli, czegokolwiek co niesie w sobie wartość. Obecny układ polityczny jest kwintesencją realizacji ideii okrągłostołowych, które wybujały po korzystnym dla postkomuny wyniku przedwczesnych wyborów w 2007 roku. To że realizacja każdego publicznego projektu kosztuje 2-4 x tyle co w państwach o ugruntowanym systemie politycznym nie musi dziwić, to że nikt za to nie odpowiada też nie dziwi, to że preparowane sondaże wskazuja poparcie dla "władzy" też nie dziwi, ale to że ludzie czerpią obraz rzeczywistości z przekazu medialnego bezkrytycznie go przyjmując i powielając we "własnych" (he, he) opiniach , musi budzić grozę. Dlaczego? Ano dlatego iż odbiera nadzieję na zamianę. Jakąkolwiek.

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 11:42 am
przez Trzeźwy
Ten i inne wątki zdominowane zostały ostatnio przez frustratów. Myślę, że to jest problem dla tego forum, skąd inąd bardzo pożytecznego dla branży, bo moim zdaniem w 90 % służącemu bardzo pozytywnie jego uczestnikom.

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 4:54 pm
przez Gość
Można być sfrustrowanym, jak się patrzy co wyczynia się w ANR, ARiMR i "podmiotach powiązanych" jak np. niektóre instytuty, fundacje i stowarzyszenia.
Nie dotyczy to tylko spraw związanych z rybactwem, chociaż o tym wiemy najwięcej i to naprawdę może poruszac.
Na pewno nie wydzierżawisz czy kupisz gruntu tak jak niektórzy "lepsi", nie dostaniesz i nie rozliczysz dotacji tak jak "zaprzyjaźnieni" i nie otrzymasz tak dobrej opinii od instytutu jak "zbliżeni do". Tak wygląda Polska rzeczywistość, a Szczecin, czy Olsztyn nie jest tu wyjątkiem.

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Śro Sty 30, 2013 8:45 am
przez Gos

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Śro Sty 30, 2013 12:15 pm
przez Gość
Sytuacja w Polsce, nie wyłączając w tym naszej rybackiej działki staje się coraz gorsza. Nadeszły czasy tak zwanych biznesmenów-załatwiaczy. Nic nie produkują, a żerują na ciężkiej pracy innych. W naszej branży, nie bez pomocy nas samych, pojawiają się szemrani pośrednicy. Okazuje się, że posiadają coś czego podobno nam brakuje aby sprzedać rybę. Tym czymś jest tajemnicza "wartość dodana". Proponują usługi swojego pośrednictwa oraz wkład w postaci wiedzy o tej "wartości". Bez tej wiedzy podobno nie jesteśmy w stanie sprzedać karpia np. dla sieci hipermarketów. Innym zagrożeniem są globalne firmy certyfikujące. Ostatnimi czasy wymyśliły dla nas coś wyjątkowego. Jest to prawie za darmo, stworzony specjalnie dla gospodarstw karpiowych "mini-certyfikat". Delikatnie zachęcają i informują, że sieci już niedługo będą handlować wyłącznie z ich posiadaczami. Jeśli damy się wmanipulować to już w niedługim czasie będziemy pracować wyłącznie dla tych "biznesmenów". Może jeszcze jest czas aby się zastanowić ?

Re: Przękręty w rybactwie

PostWysłany: Śro Sty 30, 2013 5:57 pm
przez gość
Największym przekrętem było utworzenie tych wszystkich Agencji, gdzie za pieniądze z podatków utrzymuje się tysiące urzędników, którzy na boku kręcą z "unijnej" kasy przy pomocy "znajomych". Ile to wszystko przez te lata kosztowało?
Ile gruntów przeszło "pod skrzydła kolesi", dzierżawy za bezcen po 30 lat i dopłaty załatwione przez kolejnych kolesi z ARiMRu?
Kto pierwszy wie na co będą następne rozdania to pewnie już się szykuje do uprawy, hodowli czy czego tam jeszcze co, się będzie dobrze "DOPŁACAŁO".